Rafał Iwaniuk

Rafał pyta reżysera czy ma coś dla niego, nikt nie odmawia, bo się boi… A jak już razem pracują, to okazuje się, że nie ma na świecie łagodniejszego faceta od niego, bardziej przyjemnego, a dodatkowo tak zdolnego. Zagra sam wszystkie sceny kaskaderskie i nawet się nie spoci, więc oszczędność na praniu kostiumów jest znaczna. Niesłychana fachura!